Strona główna

/

Turystyka

/

Tutaj jesteś

Szlaki na Giewont, czyli jak zdobyć Śpiącego Rycerza

Turystyka
Szlaki na Giewont, czyli jak zdobyć Śpiącego Rycerza

Planujesz pierwsze wejście na Giewont i zastanawiasz się, który szlak wybrać? Chcesz poznać Śpiącego Rycerza nie tylko ze zdjęć, ale też stanąć pod jego krzyżem. Z tego tekstu dowiesz się, jak bezpiecznie zaplanować trasę na Giewont i dobrać wariant szlaku do swoich umiejętności.

Kim jest Śpiący Rycerz Giewont?

Na mapie zobaczysz nazwę Giewont, ale w rzeczywistości to cały masyw. W jego skład wchodzą trzy szczyty: Wielki Giewont 1895 m n.p.m., Długi Giewont 1868 m oraz Mały Giewont 1739 m. Turyści myśląc o Giewoncie mają zwykle na myśli właśnie Wielki Giewont, bo tylko tam prowadzi znakowany szlak z łańcuchami.

Masyw rozciąga się na długości około 2,7 km i leży w północnej grani Kopy Kondrackiej, w Tatrach Zachodnich. Co ciekawe, często mówi się, że to najwyższy szczyt Tatr Zachodnich w całości po polskiej stronie, choć wyższa jest Twarda Kopa 2026 m w grani Ciemniaka, o niewielkiej wybitności. Strome północne ściany Giewontu opadają prosto do Doliny Strążyskiej, a od południa masyw sąsiaduje z Doliną Kondratową i Doliną Małej Łąki.

Skąd nazwa Giewont?

Najstarsze wzmianki o nazwie „Giewont” pochodzą z XVI wieku. Etnografowie od dawna spierają się o jej pochodzenie. Jedna z teorii mówi, że wywodzi się ona z języka niemieckiego, od słowa „wand” oznaczającego skałę. W tej interpretacji pierwotna forma mogła brzmieć „Gewand” i odnosić się do grupy stromych urwisk, które rzeczywiście dominują nad Zakopanem.

Inny trop podał Mariusz Zaruski, pierwszy naczelnik TOPR. Według niego nazwa ma korzenie w lokalnym nazwisku góralskim i nawiązuje do rodu Giewontów. Bez względu na wersję, dziś ta nazwa jest nierozerwalnie związana z panoramą Zakopanego, Gubałówki i całego Podhala.

Legenda o Śpiącym Rycerzu

Kształt masywu z perspektywy miasta przypomina sylwetkę leżącego człowieka. Stąd przydomek Śpiący Rycerz, który na stałe wszedł do języka turystów i mieszkańców. Głowa to okolice Wielkiego Giewontu z krzyżem, tułów tworzą grzbiety Długiego i Małego Giewontu.

Z sylwetką wiąże się popularna podhalańska opowieść. Według legendy w jaskiniach Giewontu śpi armia rycerzy, którzy obudzą się, gdy Polska znajdzie się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Groty związane z tą historią to między innymi Jaskinia Śpiących Rycerzy na zboczach Małego Giewontu czy Studnia w Giewoncie w Dolinie Kondratowej.

Krzyż na Giewoncie

Dominantą szczytu jest metalowy krzyż na Giewoncie o wysokości około 15 metrów. Ustawiono go w 1901 roku z inicjatywy zakopiańskiego księdza Kazimierza Kaszelewskiego, jako pamiątkę 1900. rocznicy narodzin Chrystusa. Elementy konstrukcji przyjechały koleją z Krakowa, następnie górale wnosili je na plecach z Hali Kondratowej na wierzchołek.

Łączna masa stalowych części sięga około 1800 kg i szacuje się, że w akcji brało udział nawet 500 ochotników. W czasie burz ten krzyż, razem z łańcuchami na szlaku, działa jak naturalny piorunochron, co ma ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa wędrujących.

Giewont jest jednym z najczęściej odwiedzanych szczytów w Tatrach, a jednocześnie należy do najbardziej tragicznych pod względem liczby śmiertelnych wypadków.

Jak przygotować się na wejście na Giewont?

Giewont kusi bliskością Zakopanego i efektowną sylwetką, ale wcale nie jest banalnym spacerem. Techniczne trudności pojawiają się dopiero na ostatnich metrach, jednak po drodze trzeba pokonać duże przewyższenie i wiele stromych odcinków. Dobra kondycja oraz obycie z tatrzańskimi szlakami mocno ułatwiają wycieczkę.

Dla wielu osób to pierwsza poważniejsza góra. Lepiej wcześniej zdobyć łatwiejsze cele, takie jak Nosal, Kasprowy Wierch drogą z Kuźnic czy szlaki w rejonie Czerwonych Wierchów bez łańcuchów. Dzięki temu ciało, ale też głowa przyzwyczają się do ekspozycji, wysokości i czasu marszu.

Czy Giewont jest dla początkujących?

Szlak na Wielki Giewont jest często określany jako umiarkowanie trudny. Do Wyżniej Kondrackiej Przełęczy prowadzą zwykłe ścieżki turystyczne. Wiele rodzin z dziećmi spokojnie radzi sobie z tym odcinkiem, choć łączny czas przejścia (około 6–7 godzin z zejściem) wymaga dobrego planu i sił.

Prawdziwe emocje zaczynają się na ostatnich 100 metrach niebieskiego szlaku, gdzie pojawia się ekspozycja, metalowe łańcuchy i wykute w skale stopnie. Ruch jest jednokierunkowy: jednym wariantem wchodzi się na szczyt, drugim schodzi. Dla osoby, która ma silny lęk wysokości, nawet ten krótki odcinek bywa bardzo stresujący.

Sprzęt, ubranie i prowiant

Wejście na Giewont nie wymaga lin ani kasku, ale podstawowy sprzęt górski jest niezbędny. Najważniejsze są solidne buty z bieżnikiem, bo skała w rejonie łańcuchów i na podejściach jest silnie wyślizgana. Przy mokrej skale każdy nieuważny krok może skończyć się upadkiem.

Do plecaka warto dorzucić cieplejszą warstwę, lekką kurtkę przeciwdeszczową, rękawiczki, czapkę oraz zapas jedzenia i wody, ponieważ schroniska znajdują się tylko w dolinach i na Hali Kondratowej. Na całej trasie przydaje się też mapy offline w telefonie lub klasyczna mapa papierowa. Do spakowania przydadzą się takie rzeczy:

  • minimum 1,5–2 litry wody na osobę w upalny dzień,
  • energetyczne przekąski, kanapki i coś słodkiego na kryzys,
  • kurtka przeciwdeszczowa i dodatkowa bluza,
  • mała apteczka, folia NRC, latarka czołowa,
  • telefon z naładowaną baterią i zapisanym numerem TOPR,
  • czapka, krem z filtrem, okulary przeciwsłoneczne.

Kiedy iść na Giewont?

Największy ruch panuje latem i w długie weekendy, gdy tłumy ustawiają się w „kolejce na Giewont” przy Wyżniej Kondrackiej Przełęczy. Start o świcie pozwala dotrzeć do łańcuchów, zanim utworzą się zatory. W praktyce oznacza to wyjście na szlak około 6–7 rano, a w upalne dni jeszcze wcześniej.

Bardzo ważne jest sprawdzenie prognozy pogody w Tatrach. Groźne są zwłaszcza popołudniowe burze, które nadchodzą szybko, zwłaszcza w lipcu i sierpniu. Jeśli już widać tworzące się chmury burzowe, rozsądniej zakończyć wycieczkę na przełęczy niż kontynuować wejście pod krzyż.

Podczas gwałtownej burzy w 2019 roku na Giewoncie zginęły 4 osoby, a 157 zostało rannych po serii uderzeń piorunów w krzyż i łańcuchy.

Jakie są główne szlaki na Giewont?

Bez względu na wybrany wariant, wszystkie drogi na Śpiącego Rycerza łączą się w jednym miejscu: to Wyżnia Kondracka Przełęcz około 1765 m n.p.m. Stąd na szczyt prowadzi krótki niebieski szlak z łańcuchami i jednokierunkowym ruchem. Różnice między trasami dotyczą czasu, przewyższenia, widoków i liczby turystów.

Poniżej zestawienie najpopularniejszych dróg prowadzących pod Giewont. Dane ułatwią dopasowanie trasy do kondycji i ilości czasu.

Szlak Czas wejścia na Giewont Dystans / przewyższenie
Kuźnice – Hala Kondratowa – Kondracka Przełęcz ok. 3 h 20 min 5,9 km / ok. 877 m
Dolina Strążyska – Przełęcz w Grzybowcu ok. 3 h 15 min 6 km / ok. 1014 m
Gronik – Dolina Małej Łąki – Kondracka Przełęcz ok. 3 h 30 min 6 km / ok. 981 m
Kasprowy – Kopa Kondracka – Kondracka Przełęcz ok. 3 h od Kasprowego ok. 6,3 km / ok. 578 m

Szlak z Kuźnic przez Halę Kondratową

Niebieski szlak z Kuźnic to najczęściej wybierana droga, także przez rodziny i osoby mniej doświadczone. Początek prowadzi szeroką drogą przez Dolinę Bystrej, obok klasztoru albertynek na Kalatówkach. Po około 40 minutach wychodzi się na Polanę Kalatówki z widokiem na Kasprowy Wierch i otaczające szczyty.

Dalej ścieżka skręca w las i po kolejnych 50 minutach dociera do schroniska PTTK na Hali Kondratowej, najmniejszego w całych Tatrach. Od tego miejsca zaczyna się strome podejście kamiennymi stopniami na Kondracką Przełęcz, skąd jeszcze około 25 minut łagodniejszej drogi prowadzi na Wyżnią Kondracką Przełęcz i w kierunku łańcuchów.

Trasa przez Dolinę Strążyską i Przełęcz w Grzybowcu

Czerwony szlak z Doliny Strążyskiej uchodzi za jedną z najładniejszych widokowo dróg na Giewont. Na początku wiedzie szeroką ścieżką dnem doliny, wzdłuż szumiącego potoku. Po około 40 minutach dociera się na Polanę Strążyską, skąd góruje nad nami potężna północna ściana masywu.

Warto podejść jeszcze do wodospadu Siklawica, a potem wrócić i ruszyć w górę do Przełęczy w Grzybowcu. Ten odcinek jest stromy i męczący, prowadzi w większości lasem, z krótkimi skalnymi progami. Powyżej granicy kosówki pojawiają się wąskie przemykające ścieżki, a widok na Dolinę Małej Łąki i Wielką Turnię wynagradza wysiłek. Później szlak łączy się z niebieskim podejściem na Wyżnią Kondracką Przełęcz.

Wejście przez Dolinę Małej Łąki

Żółty szlak z Gronika przez Dolinę Małej Łąki to sposób na spokojniejszy start dnia. Pierwszy odcinek prowadzi szeroką drogą do Wielkiej Polany Małołąckiej, jednej z najpiękniejszych polan w Tatrach. Panorama Czerwonych Wierchów i Giewontu z tego miejsca często zostaje w pamięci na długo.

Za polaną ścieżka wchodzi w las i zaczyna intensywnie piąć się do góry Głazistym Żlebem. Podejście na Kondracką Przełęcz jest strome, pełne zakosów i długie. Dlatego wielu turystów wybiera ten wariant raczej na zejście z Giewontu, łącząc pętlę Dolina Strążyska – Giewont – Dolina Małej Łąki.

Szlak przez Kopę Kondracką i Czerwone Wierchy

Dla zaawansowanych piechurów kuszącą opcją jest połączenie Giewontu z Czerwonymi Wierchami. Trasa prowadzi przez Ciemniak, Krzesanicę, Małołączniak i Kopę Kondracką, a dopiero potem schodzi na Kondracką Przełęcz i Wyżnią Kondracką Przełęcz. Łącznie można w jeden dzień zdobyć aż pięć znanych tatrzańskich szczytów.

Cała pętla z Kir przez Dolinę Kościeliską, Czerwone Wierchy, Giewont i powrót zajmuje nawet około 10 godzin. To propozycja dla osób z bardzo dobrą kondycją, oswojonych z długimi dziennymi dystansami i dużym przewyższeniem.

Jeśli zastanawiasz się, który wariant wybrać, pomocne będzie szybkie zestawienie profili turystów pasujących do poszczególnych dróg:

  • szlak z Kuźnic – dobry dla rodzin, początkujących i osób ceniących schroniska po drodze,
  • Dolina Strążyska z pętlą przez Małą Łąkę – dla średnio zaawansowanych, którzy lubią zmiany krajobrazu,
  • Dolina Małej Łąki „pod górę” – dla osób o mocnych nogach, szukających spokojniejszej trasy,
  • Czerwone Wierchy z Giewontem „przy okazji” – dla doświadczonych piechurów, lubiących długie, wysokogórskie dni.

Jak bezpiecznie zdobyć Giewont?

Od strony technicznej Giewont nie jest tak wymagający jak Rysy czy Świnica, ale nie wybacza lekceważenia. Większość wypadków wynika z połączenia tłoku, śliskiej skały, złej pogody i zejść poza znakowany szlak. Świadome podejście do ryzyka pozwala dobrze cieszyć się panoramą spod krzyża.

Na newralgiczne miejsca składają się przede wszystkim: odcinek z łańcuchami nad Wyżnią Kondracką Przełęczą, rejon szczytu z bardzo ograniczoną przestrzenią oraz okolice Giewonckiej Przełęczy i Żlebu Kirkora, gdzie wielu turystów próbuje „skracać” drogę do Zakopanego.

Burze i zagrożenie piorunami

Metalowy krzyż i łańcuchy działają jak antena dla wyładowań atmosferycznych. W czasie burzy przebywanie na grani Giewontu jest skrajnie niebezpieczne. Pioruny uderzają nie tylko w sam krzyż, ale też w pobliskie skały i osoby stojące w tłumie. Widać to było dramatycznie w 2019 roku.

Wyjście na szlak warto planować tak, aby w południe i popołudniu być już niżej, najlepiej w dolinie. Jeśli chmury zaczynają gwałtownie rosnąć, słychać odległe grzmoty albo pojawiają się pierwsze krople deszczu, lepiej natychmiast rozpocząć zejście. Szczyt pozostanie na swoim miejscu i poczeka na spokojniejszy dzień.

Na grani Giewontu należy unikać przystawania w pobliżu krzyża podczas pogarszającej się pogody, a każdą burzę traktować jak realne zagrożenie życia.

Najczęstsze błędy turystów

Najwięcej dramatów na Giewoncie dzieje się nie na znakowanych ścieżkach, lecz poza nimi. Szczególnie zdradliwe są dwa nieznakowane żleby: Żleb Szczerby między Wielkim a Długim Giewontem oraz Żleb Kirkora opadający spod Giewonckiej Przełęczy w stronę Doliny Strążyskiej. Wyglądają na „skrót”, ale wymagają umiejętności wspinaczkowych i asekuracji liną.

Każdego roku ratownicy TOPR ściągają z tych żlebów zagubionych turystów, niekiedy niestety już po śmiertelnym upadku. Do częstych błędów należą także: wyruszanie późnym popołudniem, bagatelizowanie złych prognoz, wejście na łańcuchy w sandałach lub butach miejskich i przepychanie się w tłumie na stromych progach skalnych.

Niewychodzenie poza znakowane trasy, rozsądny wybór pory dnia i pełne skupienie na odcinku z łańcuchami to najprostsza droga do bezpiecznego spotkania ze Śpiącym Rycerzem.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Z jakich szczytów składa się masyw Giewontu?

Masyw Giewontu składa się z trzech szczytów: Wielkiego Giewontu (1895 m n.p.m.), Długiego Giewontu (1868 m) oraz Małego Giewontu (1739 m).

Jaka legenda wiąże się z Giewontem, nazywanym również Śpiącym Rycerzem?

Według popularnej podhalańskiej legendy, w jaskiniach Giewontu śpi armia rycerzy, która obudzi się, gdy Polska znajdzie się w śmiertelnym niebezpieczeństwie.

Kiedy postawiono krzyż na Giewoncie i w jakim celu?

Metalowy krzyż na Giewoncie został ustawiony w 1901 roku z inicjatywy zakopiańskiego księdza Kazimierza Kaszelewskiego, jako pamiątka 1900. rocznicy narodzin Chrystusa.

Czy szlak na Giewont jest odpowiedni dla początkujących turystów i jakie trudności mogą napotkać?

Szlak na Wielki Giewont jest umiarkowanie trudny. Do Wyżniej Kondrackiej Przełęczy prowadzą zwykłe ścieżki turystyczne, którymi radzą sobie rodziny z dziećmi. Prawdziwe trudności pojawiają się na ostatnich 100 metrach niebieskiego szlaku, gdzie są łańcuchy, ekspozycja i wykute stopnie, a ruch jest jednokierunkowy.

Co należy zabrać ze sobą na Giewont?

Niezbędne są solidne buty z bieżnikiem. Do plecaka warto zabrać cieplejszą warstwę, lekką kurtkę przeciwdeszczową, rękawiczki, czapkę, zapas jedzenia i co najmniej 1,5-2 litry wody na osobę, mapę (offline lub papierową), małą apteczkę, folię NRC, latarkę czołową, naładowany telefon z numerem TOPR, krem z filtrem i okulary przeciwsłoneczne.

Dlaczego burze na Giewoncie są tak niebezpieczne?

Metalowy krzyż i łańcuchy na Giewoncie działają jak antena dla wyładowań atmosferycznych. Podczas burzy przebywanie na grani jest skrajnie niebezpieczne, ponieważ pioruny uderzają nie tylko w krzyż, ale także w pobliskie skały i osoby w tłumie, co było widoczne w tragicznym wypadku w 2019 roku.

Redakcja cybermoon.pl

Jesteśmy zespołem pasjonatów sportu, edukacji i turystyki. Z radością dzielimy się naszą wiedzą, pomagając czytelnikom odkrywać świat w prosty i przystępny sposób. Naszą misją jest ułatwianie zrozumienia nawet najbardziej złożonych zagadnień, by każdy mógł rozwijać swoje pasje razem z nami.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?