Otwarcie studia pilates na reformerach to nie tylko wybór lokalizacji, stylu wnętrza czy zaplecza marketingowego, ale przede wszystkim decyzje sprzętowe, które wprost wpływają na funkcjonowanie i rentowność biznesu. Jednym z najczęściej zadawanych przez przyszłych właścicieli pytań jest to, ile reformerów powinno znaleźć się w nowym studiu. Odpowiedź nie jest jednoznaczna, ponieważ zależy od wielu czynników – od powierzchni lokalu, przez model prowadzenia zajęć, aż po strategię rozwoju i planowany sposób finansowania sprzętu.
Przestrzeń studia – ile miejsca na jeden reformer?
Choć pokusa stworzenia dużej, w pełni wyposażonej sali może być silna, w rzeczywistości decyzja o liczbie reformerów powinna być dobrze przemyślana i dopasowana do konkretnych warunków oraz możliwości. Zbyt mała liczba maszyn może ograniczyć liczbę klientów na zajęciach i tym samym wpływać na przychody. Z kolei zbyt duża liczba urządzeń może generować niepotrzebne koszty, zarówno na etapie zakupu, jak i podczas codziennej eksploatacji.
Jednym z pierwszych aspektów, które należy wziąć pod uwagę, jest metraż przestrzeni, którą planujemy przeznaczyć na salę treningową. Standardowy reformer, w zależności od modelu, ma długość około 2,3–2,5 metra i szerokość blisko 70 centymetrów. Oprócz samego miejsca zajmowanego przez urządzenie, trzeba uwzględnić przestrzeń wokół – tak, by zapewnić klientom komfort, bezpieczeństwo oraz możliwość swobodnego poruszania się po sali.
Styl pracy studia a liczba reformerów
Kolejnym czynnikiem, który należy przeanalizować, jest sposób prowadzenia zajęć. W studiach pilates funkcjonują różne modele – od indywidualnych sesji treningowych, przez zajęcia duetowe, aż po zajęcia grupowe. Jeśli planujesz prowadzenie wyłącznie sesji indywidualnych, wystarczą dwa lub trzy reformery. W przypadku zajęć w parach warto rozważyć zakup czterech urządzeń, co umożliwi większą elastyczność.
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w przypadku studiów nastawionych na zajęcia grupowe. Aby w ogóle rozpocząć taką działalność, warto mieć minimum cztery do pięciu reformerów. W wielu miastach standardem są grupy sześcio- lub ośmioosobowe, co pozwala na utrzymanie kameralnej atmosfery i jednoczesne zapewnienie opłacalności.
Dostosowanie liczby maszyn do profilu klientów
Nie bez znaczenia jest też profil Twojej oferty. Jeśli planujesz oferować zajęcia dla początkujących, kobiet w ciąży czy osób w trakcie rehabilitacji, warto zadbać o bardziej indywidualne podejście. W takich przypadkach mniejsza liczba reformerów może okazać się korzystniejsza – zarówno pod względem organizacyjnym, jak i wizerunkowym.
Start z mniejszą liczbą urządzeń – czy to się opłaca?
Z perspektywy finansowej rozsądnym rozwiązaniem jest rozpoczęcie działalności od mniejszej liczby reformerów i stopniowe rozbudowywanie zaplecza wraz ze wzrostem liczby klientów. Takie podejście pozwala ograniczyć ryzyko inwestycyjne i jednocześnie daje przestrzeń do rozwoju.
Ciekawą opcją dla początkujących właścicieli jest również leasing lub wynajem reformerów. To elastyczne rozwiązania, które ułatwiają zarządzanie budżetem, pozwalają przetestować różne modele sprzętu i dostosować ofertę do aktualnych potrzeb rynku.
Liczba reformerów to decyzja strategiczna
Ostatecznie odpowiedź na pytanie „ile reformerów potrzebuję do nowego studia pilates?” zależy od wielu indywidualnych czynników. Należy przeanalizować lokal, grupę docelową, plan rozwoju oraz budżet. Nie ma jednej słusznej liczby – są za to trafne decyzje, które podejmuje się w oparciu o analizę, a nie przypuszczenia.
Planowanie wyposażenia studia pilates to coś więcej niż tylko wybór sprzętu – to decyzja o kierunku, w jakim chcesz rozwijać swój biznes. Wybierając odpowiednią liczbę reformerów, inwestujesz w komfort pracy, jakość usług i zadowolenie klientów.
Jeśli szukasz sprawdzonych, profesjonalnych reformerów, które idealnie sprawdzą się zarówno w małych, kameralnych salach, jak i w dużych studiach grupowych, odwiedź stronę https://reformery.pl/. Oferta obejmuje sprzęt zaprojektowany z myślą o wymagających studiach pilates – solidny, nowoczesny i gotowy do intensywnej pracy.
Artykuł sponsorowany